
Moim hobby jest czytanie książek, pozwalają mi one oderwać się od codzienności i przy okazji uczyć się nowych rzeczy. Czytam wszystko, książki obyczajowe, biografie, literaturę faktu, ale moi faworyci to kryminały. Podczas natłoku codziennych obowiązków nie pogardzę też audiobookiem, chociaż to do słowa pisanego mam największy sentyment. Bardzo lubię gotować dla mojej rodziny, często korzystam z produktów, które razem z mężem wyhodujemy w przydomowym ogródku, praca w nim to dla mnie sposób na odpoczynek, tak samo jak każdy inny rodzaj aktywności na świeżym powietrzu.





W wolnych chwilach jeżdżę na rowerze lub rolkach. Wieczorami bez względu na porę roku jako odpoczynek od pracy i codziennych trosk wybieram spacer. Jesienią uwielbiam udawać się na grzybobranie, bardzo mnie to odstresowuje. Kocham oglądać zachody słońca. Od dziecięcych lat w moim życiu towarzyszy mi muzyka, bardzo lubię śpiewać. W wolnym czasie również wybieram gry planszowe jako miłe spędzenie czasu z bliskimi. Jestem ogromną miłośniczką psów.





Na co dzień jestem szaloną mamą , więc każdą wolną chwilę staram się poświęcić mojemu dziecku.
Stawiam na aktywny tryb życia. Przygodę ze sportem rozpoczęłam rok temu. Najpierw zaczęłam biegać na bieżni, a z czasem postanowiłam „ruszyć w teren” – co wiąże się z udziałem w maratonach i wyzwaniach biegowych.
Fascynuje mnie trening siłowy, który nauczył mnie samodyscypliny i cierpliwości – dzięki temu zyskałam więcej pewności siebie. Przełamuję stereotypy i dźwiganie ciężarów nie jest mi obce. Lubię się zmęczyć i uwolnić endorfiny.





Od zawsze uwielbiałem sport. Kiedyś była to koszykówka, w tym momencie regularnie gram w piłkę nożną i tenisa ziemnego. Interesuję się himalaizmem oraz awioniką. Od kołyski gdzieś podróżowałem z rodzicami i to zostało mi zaszczepione. W tym momencie wyjeżdżam z żoną i dziećmi w różne ciekawe miejsca, jak tylko nadarzy się taka okazja. Jako właściciel szalonego psa nie narzekam na jakąkolwiek nudę.





W wolnych chwilach lubię jeździć na rowerze. Z żoną i synami często wyjeżdżamy na wycieczki turystyczne poza miasto. Chętnie biorę udział w imprezach biegowych, także tych z przeszkodami. Lubię aktywnie spędzać czas z rodziną.



Latem, jak jest ciepło, lubię wybrać się na działkę i popracować fizycznie.W sezonie zimowym najchętniej siedzę w domu i zajmuje się książką, koniecznie kryminałem lub jakąś fantastyką. Poza tym gram okazjonalnie w squasha ze znajomymi i chętnie chodzę na siłownie. Wieczorem lubię usiąść przed jakimś singleplayerem lub MMO. W sezonie letnim jak jest okazja lubię wyrwać się w góry, najczęściej Karkonosze. Latem, jak jest ciepło jadę na działkę porobić fizycznie czy to siekierą, czy młotkiem, w zależności od potrzeb. Poza rekreacją interesuje mnie motoryzacja i wszystko, co ma powyżej 3 litrów pod maską, jestem po prostu blacharą. A tak prywatnie to jestem dumnym posiadaczem 2 kotków, w skrócie- jestem kociarzem.



Jest takie stare chińskie przysłowie brzmiące :
„Chcesz być szczęśliwy przez chwilę – napij się wina,
Chcesz być szczęśliwy przez rok – ożeń się,
Chcesz być szczęśliwy całe życie – załóż sobie ogród”
O prawdziwości tych słów przekonuję się każdego roku gdy wiosną widzę budzące się do życia rośliny, latem podziwiam bujne i rozłożyste kwiaty a jesienią wielobarwną tęczę przebarwiających się liści. Dlatego całą rodziną każdą wolną chwilę wykorzystujemy na pracę w ogrodzie, która daje wiele radości i satysfakcji. Uczy cierpliwości i pokory do otaczającej przyrody.





W swoim życiu próbowałem wielu rzeczy, niektóre zostały ze mną na dłużej, a inne odeszły w zapomnienie. Zawsze jednak wszystko co robiłem, miało związek z naturą. Największą przyjemność oraz ucieczkę od codzienności sprawia mi aktywne spędzanie czasu: jazda na rowerze, deskorolce, wędrówki, poznawanie nowych terenów. Odkąd 7 lat temu adoptowałem psa, obcowanie z naturą stało się jeszcze przyjemniejsze.



Odkąd pamiętam zawsze towarzyszył mi rower i tak zostało. Jest dla mnie czymś więcej niż tylko środkiem transportu. Czystą przyjemnością, sposobem na odpoczynek oraz na ucieczkę od wielkomiejskiego zgiełku.





Nazywam się Paweł Szmulski i jestem pracownikiem firmy AGAflex- zajmuję się szerzeniem dobrej nowiny o naszych innowacyjnych produktach. Przychodzi mi to z łatwością- myśl, kierująca naszą firmą, łączy się z moimi pasjami. Woda to mój żywioł! W przerwie między pozyskiwaniem nowych klientów szukam lotów do odległych zakątków świata, gdzie nurkuję, żegluję i uczę się technik biznesu od najlepszych- moim mentorem jest Brian Tracy. Nie poprzestaję jednak na rozwijaniu się jedynie poza granicami. Kiedy jestem w Polsce, regularnie uprawiam boks, a aby mieć siłę na walkę z konkurencją, trenuję siłę mięśni na siłowni. Moja wszechstronność, pewność siebie, przebojowość i mieszanka inteligencji z nonszalancją pozwalają mi na łatwe zawieranie znajomości, między innymi z płcią piękną. W sprzedaży siebie oraz produktów AGAflex nie mam sobie równych, dlatego ostrzegam konkurencję- nawet nie próbujcie nas wyprzedzić- i tak skończy się to nokautem w pierwszej rundzie!





Moją pasją jest pomoc instalatorom, a do tego wyjątkowo przykładam się do edukowania ich na temat żeliwa. Czasem może się wydawać, że trochę przynudzam, ale moja wiedza jest niepodważalna 😉. Wezwany na ratunek zawsze zjawiam się z pomysłem jak naprawić instalację oraz mam ze sobą potrzebne produkty AGA, które ratują każdą sytuację.

